Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giedre Labuckiene. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giedre Labuckiene. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 sierpnia 2018

Czy młode wiślaczki sprostają wyzwaniom?

W ubiegłym tygodniu koszykarki Wisły CANPACK Kraków rozpoczęły przygotowania do sezonu 2018/2019. W porównaniu do innych klubów ekstraklasy, kadra została skompletowana dość szybko, bo już w maju ogłoszono nazwiska dziesięciu zawodniczek, po kilku tygodniach uzupełniając ten zestaw o amerykańską podkoszową. Jednak sprawy nieco się skomplikowały i niedawno doszło do jednej wymuszonej zmiany, która może utrudnić osiągnięcie założonych celów.

fot. Bartek Ziółkowski / wislacanpack.pl

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Wiślaczki poza podium

Koszykarki Wisły CanPack Kraków zakończyły rozgrywki Energa Basket Ligi Kobiet bez medalu. Taka sytuacja ma miejsce po raz pierwszy od ośmiu lat, stanowiąc duży zawód dla kibiców "Białej Gwiazdy". Warto też pamiętać, że w 2010 roku brak awansu nawet do półfinału ekstraklasy zespół prowadzony przez Jose Hernandeza zrekompensował znakomitą grą w Eurolidze, uwieńczoną udziałem w Final Four.

fot. Krzysztof Porębski / fotoporebski.pl

wtorek, 14 listopada 2017

Skuteczne w lidze, pechowe w Eurolidze

Koszykarki Wisły CanPack Kraków rozegrały już osiem meczów w Basket Lidze Kobiet, czyli dokładnie jedną trzecią zaplanowanych dla każdego klubu w fazie zasadniczej. Ponadto cztery razy wybiegały na parkiet w rozgrywkach euroligowych. Ponieważ do niedzieli mają przerwę z uwagi na eliminacje Mistrzostw Europy, warto pokusić się o pewną ocenę dokonań ekipy prowadzonej przez Krzysztofa Szewczyka.

fot. Krzysztof Porębski / fotoporebski.pl

sobota, 5 sierpnia 2017

Blaski i cienie kadry wiślaczek na sezon 2017/2018

Dawno nie pisałem o koszykarkach Wisły Can-Pack, które już za dwa tygodnie rozpoczynają przygotowania do sezonu 2017/2018. Nadrabiam więc te spore zaległości, poświęcając kilka słów roszadom kadrowym. Należało spodziewać się dużych zmian, choć trudno było przypuszczać, że będą one aż tak ogromne. Tymczasem z jedenastu kontraktowych zawodniczek pozostała tylko jedna!

Krzysztof Szewczyk - fot. Leszek Stępień / leszek-stepien.pl