W
Święto Konstytucji 3 Maja w hali AWF we Wrocławiu powody do
wielkiej fety miały koszykarki miejscowej Ślęzy wraz ze swoimi
sympatykami. Po raz drugi w historii klubu sięgnęły po tytuł
mistrzowski, w 30. rocznicę premierowego triumfu. Zawodniczki Wisły
Can-Pack musiały zatem oddać dzierżoną nieprzerwanie przez 3 lata
koronę. Cóż, tak musiało być, skoro w najważniejszym meczu
sezonu zaprezentowały się wyjątkowo słabo, nie mając
jakichkolwiek szans w starciu z naładowanymi energią i niesionymi
głośnym dopingiem wrocławiankami. Licznie przybyli z Krakowa
kibice mieli prawo poczuć zawód ich postawą. Patrząc na
całokształt, wiślaczki nie pokazały formy uprawniającej do
zdobycia złota po raz dwudziesty szósty. To zespół ze stolicy
Dolnego Śląska okazał się najbardziej stabilny, zgrany,
poukładany, ambitny, konsekwentnie dążący do wytyczonego celu. Ostatnie
spotkanie było taką swoistą kwintesencją wydarzeń, jakie
rozegrały się w trakcie poprzednich siedmiu miesięcy zmagań w
Basket Lidze Kobiet.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marissa Kastanek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marissa Kastanek. Pokaż wszystkie posty
sobota, 6 maja 2017
sobota, 29 kwietnia 2017
Podjęły rękawicę!
Koszykarki Wisły Can-Pack wyciągnęły wnioski z dwóch porażek we Wrocławiu. Będąc pod ścianą, w trzecim spotkaniu finału Basket Ligi Kobiet we własnej hali nie pozostawiły żadnych wątpliwości. Wynik 86:56 mówi wszystko o przewadze wciąż aktualnych mistrzyń Polski. Zatem żaden szampan jeszcze nie został otwarty, jest "tylko" 2-1 dla Ślęzy i jutro czwarty odcinek serialu decydującego o złotym medalu. Oby nie ostatni...
![]() |
| fot. Marcin Pirga / wislacanpack.pl |
sobota, 22 kwietnia 2017
Muszą stworzyć zespół!
Po drugim meczu finałowym Basket Ligi Kobiet pewne są dwie rzeczy. Pierwsza, jak najbardziej oczywista - po zwycięstwie 73:57, Ślęza Wrocław jest już dosłownie o krok od zdobycia drugiego w historii klubu złotego medalu, stawiając pod ścianą wciąż aktualne mistrzynie Polski. Druga, wynikająca z rozwoju wypadków w czwartkowy wieczór, które były efektem tendencji widocznych już dzień wcześniej - jeśli koszykarki Wisły Can-Pack chcą doprowadzić na własnym terenie do wyrównania w serii i decydującego spotkania, przez tydzień muszą zmienić bardzo wiele. Przede wszystkim stanowić zespół w pełnym tego słowa znaczeniu, przeciwstawiając się pod względem fizycznym i mentalnym podopiecznym Arkadiusza Rusina. Chciałoby się rzec - wszystkie ręce na pokład! Ale czy to realne?...
Subskrybuj:
Posty (Atom)


