Rozstanie Dariusza Wdowczyka z krakowską Wisłą nie nastąpiło w przyjaznej atmosferze. Trudno aby było inaczej, skoro trener zdecydował się rozwiązać umowę z winy klubu, który zaraz przedstawił swoją wersję, oczywiście całkiem odmienną. Nie wnikając w to, kto miał rację, kto zyska wizerunkowo, a kto straci, trzeba zauważyć, że na ul. Reymonta nie ma już człowieka, który podczas 8-miesięcznej pracy zażegnał dwa bardzo poważne kryzysy.
![]() |
| fot. PAP / eurosport.onet.pl |


