Koszykarki Wisły CanPack Kraków mają za sobą już cztery występy w obecnym sezonie Basket Ligi Kobiet. Dotychczas trzykrotnie schodziły z parkietu w roli zwyciężczyń, raz przegrały. Biorąc pod uwagę, że wygrały trudną wyjazdową potyczkę w Toruniu, to ten bilans pozostawia niedosyt. Wcześniej przegrały bowiem tam, gdzie w zasadzie przegrać nie miały prawa - w Siedlcach. Patrząc na postawę wiślaczek we wczorajszym - skądinąd bezproblemowo wygranym - spotkaniu z Ostrovią Ostrów Wlkp. we własnej hali, trudno być optymistą odnośnie przyszłości, choćby tej najbliższej. Już w środę rusza Euroliga - na początek wicemistrzynie Polski czeka wyjazd do Jekaterynburga, czyli starcie z dyżurnym faworytem tych rozgrywek. Natomiast w kolejną niedzielę wiślaczki zmierzą się w Polkowicach z najmocniejszym kadrowo teamem BLK. Jednak na razie liczy się to, co tu i teraz - przynajmniej taki ton wybrzmiewa z wypowiedzi Krzysztofa Szewczyka. Na wczorajszej konferencji prasowej trener podwawelskiej ekipy podkreślał, że w najbliższych kilku tygodniach najważniejsze dla jego zespołu będą zwycięstwa, a na poprawę stylu gry przyjdzie czas później. Co mówił później, w wywiadzie, jaki z nim przeprowadziłem? Zapraszam do przeczytania!
 |
| fot. Marcin Pirga / wislacanpack.pl |